Manchester City wciąż oczekuje na werdykt w sprawie zarzutów dotyczących naruszeń zasad finansowych w Premier League. Jak podaje Sky Sports, dyrektor wykonawczy ligi Richard Masters przyznał, że postępowanie trwa dłużej niż się spodziewano.
Oskarżenia dotyczą łamania przepisów finansowych w latach 2009-2018, z ilością zarzutów wzrastającą z 115 do 130 po pierwszych zmianach. Klub broni swojej niewinności i zaprzecza wszelkim zarzutom.
Proces prowadzony przez niezależną komisję trwał od września do grudnia 2024 roku, ale wciąż brak jest ostatecznego werdyktu. Masters podkreślił wagę przestrzegania zasad poufności do momentu, gdy decyzja zostanie oficjalnie ogłoszona.
Ekspert finansowy Stefan Borson również wyraził zaskoczenie długością trwania tego procesu, określając go jako "niezrozumiały".
Cała sprawa ma miejsce w kontekście zmian na stanowisku trenera Manchester City, gdzie po odejściu Pepa Guardioli stery przejął Enzo Maresca.
Źródło: Sky Sports