Pojedynek Wisły Płock z Widzewem Łódź zakończył się bezbramkowym remisem, co pokazało siłę obu defensyw. Spotkanie rozgrywane na Stadionie im. Kazimierza Górskiego utrzymało Wisłę w czołówce tabeli Ekstraklasy, przy drugim remisie z rzędu dla Widzewa.
Najważniejszym momentem meczu był potężny strzał Zana Rogelja w poprzeczkę bramki Widzewa w doliczonym czasie gry, który mógł odmienić wynik spotkania. Klasy bramkarskiej pokazał również Rafał Leszczyński, zatrzymując groźne strzały Juljana Shehu i Sebastiana Bergiera, co zapewniło Wiśle czyste konto.
Trener Wisły, Adam Majewski, postawił na formację 3-4-2-1, co skutecznie zamykało boczne sektory boiska. Z kolei Aleksandar Vuković z Widzewa zdecydował się na klasyczne 4-4-2, ale żadna z drużyn nie zdołała przełamać rywala. Gra na środku pola była zdominowana przez fizyczną rywalizację, czego dowodem były liczne żółte kartki.
Rafał Leszczyński wyrósł na bohatera meczu, a jego kluczowe interwencje potwierdziły jego rolę lidera zespołu. Dzięki niemu Wisła utrzymała ważny punkt w tabeli.
Remis pozwolił Wiśle Płock utrzymać wysoką pozycję z czterema punktami po dwóch kolejkach. Widzew, mimo braku zwycięstwa, może być optymistycznie nastawiony do dalszej części sezonu, patrząc na stworzony styl gry i szanse.
ALEŻ TO BYŁBY GOL! 🤯🤯 Zabrakło kilku centymetrów! 🤏 pic.twitter.com/AmPkYo2vce
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) July 31, 2026
Składy
Gospodarze: Rafał Leszczyński – Marcus Haglind Sangre, Marcin Kamiński, Marcin Flis – Žan Rogelj, Adam Radwański, Dani Pacheco, Patryk Kun – Jime, Olaf Kobacki, Said Hamulić
Goście: Bartłomiej Drągowski – Marcel Krajewski, Przemysław Wiśniewski, Steve Kapuadi, Christopher Cheng – Fran Álvarez, Juljan Shehu, Emil Kornvig, Mariusz Fornalczyk – Karol Świderski, Sebastian Bergier